#CytatyMojegoTaty

Na moim fanpage'u możecie od czasu do czasu poczytać cytaty mojego taty, czyli ciekawe komentarze mojego taty, które wygłasza podczas oglądania filmów / seriali czy po prostu w innych około filmowych okolicznościach. Postanowiłam, że na blogu też miejsce się na to znajdzie, więc i tutaj będzie ta zakładka co jakiś czas aktualizowana. Enjoy :)


11.01.2016

Wczoraj graliśmy sobie całą rodziną w Państwa - Miasta (tak, my bardzo dużo rzeczy robimy całą rodziną ;) ). Tyle, że gramy w wersję rozszerzoną, gdzie, poza podstawowymi kategoriami, mamy też między innymi tytuły filmów/seriali.
Litera C. Tytuł filmu, który wpisał mój tata - Cin City. Musiałam go naprawdę długo przekonywać, że tytuł tego filmu rozpoczyna się na literę S.


06.01.2016

Dzisiaj, z okazji święta, pojechałam do rodziców. Siedzimy sobie przed obiadem i tata do mnie:
T: Bym chciał obejrzeć Ocaloną z Millą Jovovich i jeszcze taki nowy film z Benem Kingsleyem, i jeszcze tym takim aktorem jednym...
J: Klucz do wieczności?
T: Tak. Właśnie ten.

Po obiedzie tata idzie do sypialni się zdrzemnąć. Nie minęło nawet 5 minut, wychodzi i mówi:
T: Ten film co Ci mówiłem, ten z Benem Kingsleyem, co ten drugi aktor...
J: Klucz do wieczności?
T: No tak. To jak się ten drugi aktor nazywa, co mi o niego chodzi?
J: Ryan Reynolds.
T: Właśnie. Ryan Reynolds. Dobrze. Bo usnąć aż nie mogłem...




Oglądaliśmy z tatą w niedzielę Sagę Zmierzch: Przed świtem cz.2. Już prawie koniec filmu, Alice pokazała Aro swoją wizję, do Volturich podchodzi świadek sprowadzony przez Alice i Jaspera, i opowiada o tym jak to wampir uwiódł jego matkę. W pewnym momencie mój tata się odzywa:

T: Przecież on był czarny.
J: Co? Kto był czarny?
T: No on. Blade. Matka – człowiek , ojciec – wampir. (chwila zastanowienia) Powinien być czarny.




Spotkałam dziś w kinie rodziców. Dziwne to, bo mieszkają kawałek od Łodzi i jeśli już do kina jadą to raczej w niedzielę.

J: A co Wy tutaj robicie?
T: Przyjechaliśmy na Igrzyska Śmierci. A Ty na co teraz idziesz?
J: Oddychaj.
T: Co to?
J: Nie wiem. Coś francuskiego.
T: Aaa… Bo Ty chodzisz na te filmy co to ich nikt nie ogląda.



Furorę u mnie w domu robi ostatnio gra planszowa POLSKI FILM, którą dostałam w tym roku na urodziny od moich ukochanych blogerów filmowych (niezwykle trafiony prezent). W telegraficznym skrócie – gra polega na odpowiadaniu na pytania dotyczące polskiego filmu. Oczywiście, mój tata za każdym razem wygrywa – w końcu obejrzał filmów z nas wszystkich najwięcej.

Pytanie: Kto wyreżyserował film pt. Pianista z 2002 roku?
T: Roman Polański – już zadowolony z siebie chce iść dalej, na co moja najmłodsza siostra:
- Nie, bo Wajda.
T: Naprawdę?!
- No tak. Wajda. – wszystkie przytakujemy.
Mina taty – bezcenna. Prawie się nabrał.




Oglądaliśmy sobie wczoraj Człowieka ze stali na tvn. Scena, w której Clark Kent „spotyka” w końcu swojego prawdziwego ojca i ten daje mu strój Supermana.

T: Mógłby mu jakiś lepszy ten strój dać. Taki jak on ma, fajny.
J: Zobacz, on ma taki sam, tylko ma płaszcz na sobie.
T: Czyli dał mu tylko bieliznę?
Od tamtej pory na strój Supermana mówimy już bielizna.




Oglądaliśmy sobie z tatą w niedzielę Ten niezręczny moment. Scena, kiedy Zac Efron po raz pierwszy spotyka Imogen Poots.

T: To jest ten co grał w tym, no tym filmie? (chodziło oczywiście o High School Musical)
J: Tak. Dokładnie ten sam. Niezły się z niego seksiak zrobił, no nie?
T: Nooo. Ładnie się chłopak wyrobił.




Oglądamy wczoraj Harry’ego Pottera i Kamień Filozoficzny, chyba już po raz piętnasty. Scena nauki latania na miotle. 

- To musi być strasznie niewygodne, latać na takiej miotle. W tyłek im się wrzyna. Powinni mieć na tym jakieś siodełka albo chociaż poduszkę.




Podczas oglądania Dzikiej lokatorki o Stevie Martinie, który gra tam jedną z głównych ról:

- Ja, to nawet jak on był młody, to myślałem, że jest stary, bo cały czas jest tak samo siwy.




Komentarz po obejrzeniu Pokłosia (zaznaczam, że rodzice mieszkają na wsi):

- W Pokłosiu facet zamówił kombajn do zboża na 4 rano. Ja nie wiem kto pisał scenariusz do tego filmu. Chyba jakiś idiota z Marsa.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza