poniedziałek, 30 października 2017

Na co do kina w październiku... cz. 2

ACH ŚPIJ KOCHANIE


Film, na który tak bardzo czekałam (bo i zwiastun był ciekawy, i aktorzy dobrzy, a do tego wszystkiego temat, który mnie interesuje - seryjny morderca) okazał się raczej średni. Ma kilka dobrych momentów, sam wątek Mazurkiewicza jest interesujący. Mimo wszystko, jak na film, który miał być o mordercy, Mazurkiewicza tam jest stanowczo za mało. Bardziej skupia się on na śledztwie i postaci Tomasza Schuchardta, która już aż tak ciekawa nie jest.

Ocena: 6/10



CZŁOWIEK Z MAGICZNYM PUDEŁKIEM


Film specyficzny, bo w końcu to Bodo Kox. Nie każdemu przypadnie do gustu. Ja jednak jestem daleka od skrajnych opinii. Ani mnie to ziębi, ani grzeje. Film jest nierówny - sekwencje początkowe się dłużą, a wszystko co najlepsze zostawione jest na koniec. Poza tym za mało, jak dla mnie, rozwinięty jest wątek "parapsychologiczny". Mimo wszystko cenię Bodo Koxa i czekam na jego kolejny film, bo jak mało kto ma odwagę eksperymentować w polskim kinie.

Ocena: 6/10



THOR: RAGNAROK


Co można powiedzieć o Thorze? To chyba najlepszy jak dotąd film Marvela. Pędźcie do kina, póki jeszcze grają, bo to trzeba zobaczyć na wielkim ekranie. Taika Waititi stworzył dzieło niepowtarzalne. I sprawił, że osoby, które do tej pory Thora jako superbohatera nie lubiły - polubią, a te, które go lubiły - zdania nie zmienią. Sama zaliczam się do tej pierwszej grupy, więc wiem o czym mówię.

Ocena: 9/10



SKAZANY


Skazany to film, który idealnie przedstawia jak więzienie zmienia człowieka (przynajmniej amerykańskie) i że resocjalizacja tamtejszych więźniów jest niemal niemożliwa. A skonstruowany jest tak, że do samych napisów końcowych nie wiemy co mamy sądzić o głównym bohaterze i gdzie go przyporządkować - po stronie tych dobrych, czy tych złych. Najlepiej obejrzeć, bez wcześniejszego czytania opisów fabuły czy oglądania zwiastunów - wtedy przemiana bohatera zrobi na Was większe wrażenie.

Ocena: 7/10



GHOST STORY


Żałoba i przemijanie pokazane z perspektywy ducha, a więc nie na przestrzeni dni czy miesięcy, ale kilkudziesięciu, a może nawet i kilkuset lat. Film jest niespieszny, a wręcz powolny, ale jeżeli przetrwacie pierwsze pół godziny, to potem będzie Was coraz bardziej wciągał. Dawno już nie widziałam tak pięknego filmu.

Ocena: 8,5/10



ŚMIERĆ NADEJDZIE DZIŚ


Jako temat przewodni mamy motyw, który pojawił się już w wielu filmach (Dzień świstaka to ten najbardziej popularny). Kilka lat temu pojawił się też i w horrorze (Istnienie z 2003 roku). Christopher Landon wykorzystuje go jednak w inteligentny sposób - łącząc horror z elementami komedii. Przypomina mi ten film nieco horrory Wesa Cravena - gdzie horror jest tak umiejętnie wymieszany z komedią, że widz może rozładować napięcie śmiechem. No i do tego mamy zakończenie prawie jak u M. Night Shyamalana.

Ocena: 7/10



BORG/MCENROE


Borg/McEnroe to najlepszy film tego roku. Nie znałam wcześniej tej historii, nie znałam wyniku finałowego meczu, ale nic nie szkodzi, bo to opowieść przede wszystkim o dwóch mężczyznach, którzy różnią się od siebie niemal wszystkim oprócz celu - wygranej. Sverrir Gudnason w roli Borga jest wręcz genialny, a finałowy pojedynek wciska w fotel.

Ocena: 9/10



MIĘDZY NAMI WAMPIRAMI


Październik to miesiąc słabych animacji. Nie inaczej jest w przypadku Między nami wampirami. Film jest nudny i mało zabawny, a do tego jego morał jest dla dzieci po prostu mało czytelny. Obserwowałam dzieciaki podczas seansu - były tak samo znudzone jak ja, a gdy już wychodziliśmy z kina - żaliły się rodzicom, że wybrały słaby film.


Ocena: 3/10

niedziela, 15 października 2017

Festiwal Kamera Akcja po raz ósmy...


Festiwal Kamera Akcja. Pierwszy festiwal filmowy, na którym byłam w swoim życiu. Najlepszy festiwal filmowy jaki znajdziecie w Polsce. Krótki - bo trwa niecałe cztery dni - więc nie ma problemu z wzięciem w pracy urlopu. Ciekawy - bo, jak co roku, wartych obejrzenia filmów w harmonogramie jest mnóstwo, a do tego dochodzą jeszcze warsztaty, spotkania i panele dyskusyjne. I do tego wszystkiego świetna, przyjazna atmosfera. Drugiego takiego festiwalu ze świecą szukać.


FILMY
Jak co roku, filmy podzielone są na kilka sekcji filmowych. W tym roku można wybierać spośród: Krytycznych premier (czyli filmów pokazywanych premierowo i przedpremierowo), Głosu krytyków (czyli filmów przywiezionych z największych światowych festiwali), Nowego Kina Rumuńskiego, filmów z Korei Południowej (tutaj gorąco polecam Wam Zombie Express), filmów Piotra Stasika, Agnieszki Smoczyńskiej i Denisa Villeneuve'a. Do tego wszystkiego Niemiłość - najnowszy film Andreya Zvyaginsteva na otwarcie oraz Łagodna Siergieja Łoźnicy na zamknięcie festiwalu. Nie można też zapomnieć o wisience na torcie, czyli VHS HELL LIVE - filmie, podczas którego posłuchać można lektora, który "tłumaczy" dialogi na żywo. Jak raz pójdziecie, to pokochacie :)
Pełny harmonogram znajdziecie TUTAJ.




DYSKUSJE
Do tego cztery panele dyskusyjne podczas których można posłuchać wypowiedzi ciekawych ludzi na ciekawe tematy. Warto iść, poznać opinie innych, wtrącić swoje trzy grosze. Tym bardziej, że w momencie, kiedy obywają się dyskusje, na festiwalu nie dzieje się nic innego. A wiedzy przecież nigdy za wiele :)
Standardowo, zaplanowane są cztery panele, po jednym na każdy dzień: (Post)krytyka czy krytyka w postach?, VOD vs Kino. O polityce w dystrybucji, Prepromocja. Filmy, których nie ma, Kurs na trend. Inwazja na Chiny. Mnie interesują na pewno trzy pierwsze, a na czwarty i tak pójdę, bo może się przy okazji czegoś nowego i ciekawego dowiem.
Pełną informację znajdziecie TUTAJ.


WARSZTATY I SPOTKANIA
Jak co roku, przebierać można także w warsztatach. Są warsztaty o tworzeniu teledysków, o różnicach między krytykiem a blogerem, o programowaniu festiwali, śniadania z książką, producenckie i scenariuszowe case study. Do tego spotkania z twórcami, m.in. z Piotrem Stasikiem, Agnieszką Smoczyńską czy Agatą Kuleszą. Jest z czego wybierać.
Pełną informację znajdziecie TUTAJ i TUTAJ.



Jednak największą zaletą Festiwalu Kamera Akcja jest atmosfera. Zjeżdżają się do Łodzi krytycy, zjeżdżają się blogerzy filmowi. Można spotkać się z ludźmi, z którymi widzimy się raz do roku na FKA właśnie. Podejść, zaczepić, zagadać gdzieś w korytarzu, między jednym seansem a drugim. Albo iść na afterparty i pogadać przy piwie. 


Jak co roku, harmonogram jest napięty. Trzeba starannie przemyśleć każdy film i każde warsztaty, bo jak wybrać między słuchaniem przez 2 godziny swojego ulubionego krytyka filmowego, a obejrzeniem przedpremierowo filmu, na który się czekało od kilku miesięcy... Będzie ciężko... Już się nie mogę doczekać :)

sobota, 14 października 2017

Na co do kina w październiku...

TWÓJ VINCENT


Wizualny majstersztyk. Trochę gorzej, jeśli chodzi o scenariusz. Mam wrażenie, że twórcy filmu stwierdzili, że wszelkie braki po prostu zatuszują pięknymi obrazami. Niestety historia nieco przynudza. Co nie zmienia faktu, że film zasługuje na Oscara.

Ocena: 8/10



WSZYSCY MOI MĘŻCZYŹNI



Szłam na ten film bez żadnego nastawienia - na tak, czy na nie. Chciałam po prostu wyluzować się i trochę odpocząć. I się nie zawiodłam. Reese Witherspoon po raz kolejny udowadnia, że ma nosa do komedii i po raz kolejny przemiło się na nią patrzy. A największą zaletą tego filmu jest to, że jest dobry na "odmóżdżenie", choć nie ogłupia widza.

Ocena: 7/10



MY LITTLE PONY. FILM


My Liitle Pony to dla mnie powrót do dzieciństwa. Pamiętam, że jak byłam mała oglądałam tę bajkę i nawet miałam figurki kucyków do zabawy. Pełnometrażowa wersja jest idealna dla małych dziewczynek - kolorowa, z morałem, z fajnymi piosenkami i paroma zabawnymi scenami. No i kucyk Sia - mistrzostwo!

Ocena: 6/10



PIERWSZY ŚNIEG


Słyszałam sporo złych opinii o tym filmie, ale mimo wszystko mi się podobał. Jest fajny klimat, ciekawa historia kryminalna, no i Michael Fassbender w roli głównej. Czego chcieć więcej?

Ocena: 7/10



KRUCYFIKS


Krucyfiks udowadnia, że w kwestii filmowych horrorów zbyt wiele się nie zmieniło i nadal większość z nich jest do bani. Ani to straszne, ani ciekawe, ani dobrze zagrane. Kilka jump scare'ów (i to mega przewidywalnych) horroru nie zrobi.

Ocena: 3/10



EMOTKI. FILM


Widać, że twórcom amerykańskich animacji wyczerpały się pomysły. Od samego początku wiadomo było, że film o emotkach po prostu nie może wypalić. No i nie wypalił. Jedyny plus całego tego filmu (i jednocześnie jedyna zabawna w nim rzecz) to rodzice Minka (głównego bohatera). Jednak nie warto oglądać całego filmu dla dwóch tylko postaci.

Ocena: 3/10



NASZ NAJLEPSZY ROK


Nasz najlepszy rok to idealny przykład kina średniego. Takie to było nijakie, że prawie nic z tego filmu już nie pamiętam. Poza tym, że jest to komediodramat, w którym jest zero komedii. W domu, w leniwy wieczór, z lampką wina - czemu nie, ale w kinie raczej nie polecam.

Ocena: 5/10

sobota, 30 września 2017

Na co do kina... American Assassin, Powiernik królowej, Kingsman: Złoty krąg, 50 wiosen Aurory...

AMERICAN ASSASSIN


Dobrego filmu akcji w tej dekadzie można ze świecą szukać, dlatego dobre, takie jak ten, trzeba polecać. Sporo akcji, dobry scenariusz, raczej mało przewidywalny i świetne sceny walki. Czego chcieć więcej? Dylan O'Brien wreszcie dostał rolę, w której mógł się wykazać, a Michaela Keatona zawsze przyjemnie się ogląda na ekranie. Książki nie czytałam, ale ten film zdecydowanie mnie do tego zachęcił.

Ocena: 7/10



POWIERNIK KRÓLOWEJ


Ciekawa historia przeniesiona na ekrany w bardzo "Oscarowy" sposób. Garść humoru, szczypta wzruszeń, a to wszystko podlane ociupiną historii. Warto - w szczególności dla ról Judi Dench, Aliego Fazala, a nawet Eddiego Izzarda - choć nie jest to film, do którego będę wracać.

Ocena: 7/10



KINGSMAN: ZŁOTY KRĄG


Sporo zmian w stosunku do pierwszej części - niekoniecznie na lepsze, ale wcale i nie na gorsze. Channing Tatum, na szczęście, przez większość filmu jest poza ekranem, Julianne Moore w swojej roli jest wprost genialna i tylko Colin Firth jakoś tak "zdziadział". Irytuje też lekko Elton John, ale wszystkie smutki wynagradza ostatnia scena walki przy piosence "Word up" zespołu Korn w wersji country.

Ocena: 8/10



50 WIOSEN AURORY


Polskie plakaty reklamują ten francuski film jako komedię, choć dla mnie to po prostu film obyczajowy. Ma kilka uroczych scen, kilka zabawnych, kilka smutnych - ot, życie po prostu. Tyle, że po pięćdziesiątce. W wolnej chwili można zerknąć, dla tych kilku scen właśnie. I żeby przekonać się, że po skończeniu 50 lat wcale nie jest już tak z górki.


Ocena: 6/10

sobota, 9 września 2017

Na co do kina... Renegaci, To, Tulipanowa gorączka, Na układy nie ma rady...

RENEGACI


Trailer filmu i Sullivan Stapleton w roli głównej spowodowały, że nastawiłam się na pełnometrażową wersję "Kontry". I choć do serialu mu daleko, to nadal jest to całkiem niezły akcyjniak, który można z braku laku obejrzeć w jakiś chłodny, nudny jesienny wieczór.

Ocena: 6/10



TO


Nareszcie naprawdę dobry film na podstawie prozy Stephena Kinga. Świetny Bill Skarsgard w roli Pennywise'a - jest, urocze dzieciaki, które rzeczywiście umieją w aktorstwo - są, klimat - jest, i to pełną parą. Czego więcej wymagać? Nie straszy nachalnie, a raczej klimatycznie, a tego w dzisiejszych horrorach zdecydowanie brakuje.

Ocena: 8/10



TULIPANOWA GORĄCZKA


Film - zaskoczenie. Spodziewałam się tworu co najwyżej poprawnego, a dostałam ciekawą historię, dobre aktorstwo i piękne kostiumy. I do tego sceny seksu sfilmowane tak delikatnie i ładnie, że nie powodowały żadnej niezręczności. Zakończenie może nieco zawodzić, ale warto - chociażby dla Alicii Vikander.

Ocena: 8/10



NA UKŁADY NIE MA RADY


Po obejrzeniu tworu "PolandJA", sądziłam, że gorszego filmu w tym roku w kinach nie zobaczę. Jakże się myliłam. Kompletny brak humoru, seksizm, uprzedmiotowienie kobiet i żarty z gwałcicieli. Nawet sobie nie chcę tego filmu przypominać. Żenada!


Ocena: 1/10