czwartek, 27 czerwca 2019

Filmy, na które czekam - lipiec...

Kliknięcie na tytuł filmu przeniesie Was do jego zwiastuna :)



Choć Spider-Man to jeden z tych bohaterów, za którymi średnio przepadam, to jednak jest to Marvel - przecież nie mogę tego filmu przegapić! :) Pierwsza część przygód Spider-Mana w wykonaniu Toma Hollanda średnio przypadła mi do gustu, a tutaj liczę na o wiele więcej. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.






W końcu to horror. Czy muszę dodawać coś jeszcze? :)






Gdzieś przypadkiem zobaczyłam zwiastun tego filmu i od razu pomyślałam, że to świetny pomysł na film - świat, w którym tylko jedna osoba zna i pamięta piosenki The Beatles i robi na tym karierę. Do tego Lily James, którą bardzo lubię. No i zawsze miło jest posłuchać piosenek słynnego zespołu z Liverpoolu.






Pierwsza część była średnia (do tego był to bardziej dramat niż horror), druga już była lepsza, czy trzecia, najnowsza część okaże się najlepsza i najstraszniejsza z nich wszystkich? Po Klątwie La Llorony, która nieco mnie zawiodła, szczerze na to liczę.






Trzeba tu w ogóle coś dodawać? Czy jest ktokolwiek na świecie kto na ten film nie czeka?






Uwielbiam francuskie komedie. A do tego pierwsza część była prześmieszna. Liczę tylko, że druga będzie przynajmniej tak samo dobra.






Jim Jarmusch, Bill Murray, Adam Driver, Iggy Pop... Mam wymieniać dalej?






Woody'ego Allena przestałam lubić już dosyć dawno temu, ale na jego filmy zawsze czekam i zawsze idę na nie do kina. Tym razem pewnie nie będzie inaczej.

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Na co do kina w maju - tydzień 5...

SŁOŃCE TEŻ JEST GWIAZDĄ


Nie spodziewałam się niczego dobrego po tym filmie. Poszłam na niego bardziej dla zabicia czasu niż z ciekawości. Przynajmniej się nie zawiodłam. Fabuła oklepana, aktorzy sztywni, zero między nimi chemii. Widać, że się starają, ale nie wyszło. Nicola Yoon nie pisze jakichś rewelacyjnych książek, więc nie ma się co dziwić, że filmy na ich podstawie też rewelacyjne nie są.

OCENA: 4/10


POKEMON: DETEKTYW PIKACHU


Nastawiałam się na świetne kino, dostałam kino dobre. Spodziewałam się jednak większych zachwytów. Pokemony zrobione są rewelacyjnie. Duet Pikachu – Psyduck – wielki plus. Fabuła też jest w porządku. Bawiłam się świetnie, jednak czegoś mi tutaj brakowało. Może trochę bardziej złożonej fabuły? Mimo wszystko super wrócić do czasów młodości.

OCENA: 7/10


PASKUDY. UGLYDOLLS


Najlepsza animacja miesiąca maja. I co z tego, że morał jest tak oklepany, że bardziej już być nie mógł? I co z tego, że zwiastun pokazał nam wszystko co w tym filmie najważniejsze? Pomimo tego wszystkiego Paskudy to świetnie zrobiona animacja, z wpadającymi w ucho piosenkami i uroczymi postaciami. Polecam wszystkim dzieciom (dorosłym też).

OCENA: 7/10

czwartek, 30 maja 2019

Na co do kina w maju - tydzień 3 i 4...

LET'S DANCE


Szłam na ten film z nastawieniem, że obejrzę francuski Step up i dostałam francuski Step up. I podobnie jak w pierwszej części tego amerykańskiego filmu o tańcu – w Let’s dance za mało tańca, a zdecydowanie za dużo romansu.

OCENA: 4/10


WYMARZONY


Cóż za piękny film. Takich filmów mi obecnie bardzo brakuje. Kameralnych, spokojnych, pięknie nakręconych, na ważny temat. Na ekranie możemy zobaczyć właściwie każdy etap procesu adopcji we Francji. Do tego z różnych perspektyw. Jedynie wątek prywatnego życia pani pedagog bym z tego filmu wyrzuciła, bo był tu całkowicie zbędny.

OCENA: 8/10


PANDA I BANDA


Uwielbiam filmy animowane, ale niestety i w tym gatunku możemy się natknąć na słaby film. I tak jest w przypadku Pandy i bandy. Wizualnie film wygląda OK. Jeżeli chodzi o scenariusz – mamy tutaj motyw, który świetnie znamy już z pierwszej Epoki lodowcowej, a który tam ukazany był o niebo lepiej. Zabawny też raczej ten film nie jest. Lepiej wybrać dla swojej pociechy coś innego.

OCENA: 3/10


GLORIA BELL


Rzadko się zdarza, żebym podczas seansu miała ochotę wyjść z sali kinowej. Choćby nie wiem jak słaby był film – zazwyczaj nie mam problemu z wysiedzeniem na nim do końca. A właśnie taki problem miałam z Glorią Bell. Ten film jest tak nudny, że to aż fizycznie boli. Przez drugą połowę seansu, sprawdzałam godzinę dosłownie co 2 minuty, byle by jak najszybciej stamtąd wyjść. W tych nudnych filmach najbardziej nie znoszę zakończenia – pojawia się scena, która będzie świetna jako zakończenie, ale to jeszcze nie zakończenie, za kilka minut ponownie mamy podobną scenę, ale to też jeszcze nie koniec. Jakby reżyser chciał wydłużyć nasze męczarnie. W „Glorii Bell” mamy ze trzy czy nawet cztery takie sceny. Im bliżej końca, tym jest coraz gorzej. Nic kompletnie ten film do mojego życia nie wniósł, poza niezmierną, wręcz bolesną nudą.


OCENA: 3/10

piątek, 17 maja 2019

Na co do kina w maju - tydzień 2...

TRZY KROKI OD SIEBIE


Zaskoczył mnie ten film. I to bardzo pozytywnie. Spodziewałam się kolejnej nijakiej historyjki o nastoletniej miłości ze śmiertelną chorobą w tle. A dostałam całkiem dobry film z aktorami, którzy nie tylko dobrze wyglądają, ale i całkiem nieźle radzą sobie na ekranie. Polecam fanom Gwiazd naszych wina.

OCENA: 7/10


TOPIELISKO. KLĄTWA LA LLORONY


Nie powiem – spodziewałam się czegoś lepszego. Starałam się jednak nie zapominać, że James Wan jedynie ten film produkuje, a nie reżyseruje. W ostateczności, jak na pełnometrażowy debiut reżyserski Michaela Chavesa – jest zdecydowanie dobrze. Mamy kilka fajnych jump scare’ów, przez większość czasu film trzyma w napięciu, a duch wygląda realistycznie. Wielki minus za to jak szybko wszystko się potoczyło – w jednym momencie La Llorona zaczyna „nawiedzać” bohaterów, a już w kolejnym mają kogoś do pomocy, kto ma ją unicestwić. Zdecydowanie za mało rozbudowania historii.

OCENA: 8/10


PODŁY, OKRUTNY, ZŁY


Jako „fanka” seryjnych morderców musiałam iść na ten film do kina. I muszę przyznać, że film jest świetnie skonstruowany. Ted Bundy był człowiekiem, który zwabiał swoje ofiary dzięki temu, że był przystojny, inteligentny, czarujący. Do samego końca utrzymywał, że był niewinny. Podły, okrutny, zły jest skonstruowany w taki sposób, że do samego końca nie mamy pewności czy Bundy na pewno jest winny, czy może jednak ktoś go wrobił, zaczynamy zastanawiać się czy na pewno skazano winnego człowieka. Oczywiście, film pomija kilka szczegółów – chociażby z samego śledztwa – ale od tego mamy film dokumentalny tego samego reżysera, który pomaga bardziej zagłębić się w całą sprawę.

OCENA: 8/10


NIEDOBRANI


Dawno się tak nie uśmiałam na żadnym filmie. Na poprawę humoru działa jak znalazł. Nie przeszkadzają tu nawet kloaczne żarty, które zostały tak wplecione w scenariusz, że nie powodują zażenowania, a rzeczywiście śmieszą.

OCENA: 7/10


KRAINA CUDÓW


Wspaniała bajka, ale zdecydowanie bardziej dla dzieci niż dla dorosłych. Kolorowa, zabawna, wciągająca i z pięknym przesłaniem. Jeśli macie dzieci w wieku do lat powiedzmy 10-ciu, to polecam im tę animację pokazać.

OCENA: 6/10


HEX


Ten horror nie broni się niczym. Aktorzy sztywni niczym bela drewna, do tego okropnie irytują manierą z jaką wypowiadają dialogi. Historia ciekawa, bo mamy do czynienia z ludową mitologią Kambodży, ale „skiepszczony” po całości. Nic się w tym filmie kupy nie trzyma. Ani to ciekawe, ani spójne fabularnie. Nie polecam. Ani w kinie, ani w domu. Marnotrawstwo czasu.

OCENA: 3/10

piątek, 10 maja 2019

Na co do kina w maju - tydzień 1...

CAŁA PRAWDA O SZEKSPIRZE


Kenneth Branagh ponownie bierze się za Szekspira. Jednak tym razem nie za jedną z jego sztuk, a za jego życie. I wychodzi mu to całkiem niezłe. Na plus na pewno przepiękne zdjęcia i wspaniałe aktorstwo. W końcu mamy do czynienia ze „śmietanką” brytyjskiego aktorstwa – Judi Dench, Ian McKellen, a i sam Branagh w tytułowej roli sprawdzają się wyśmienicie. Na minus – nieco nieprzemyślany scenariusz i zbyt duża dawka melodramatyzmu rodem z filmów telewizyjnych. Jednak jeżeli jesteście fanami Shakespeare'a (tak jak ja) to przymkniecie na to trochę oko :)


Ocena: 6,5/10


SMĘTARZ DLA ZWIERZAKÓW


Słaby z tego horror, a do prozy Stephena Kinga to się tym bardziej nie umywa. Chociaż przyznam, że pierwsze jakieś 20 minut filmu jest nawet niezłe. Potem robi się już coraz nudniej. Plus za to, że przynajmniej ostatnia scena robi wrażenie. Jeśli miałabym wybierać to wolałabym obejrzeć Smętarz dla zwierzaków z 1989 roku. W domu można to obejrzeć, ale na kino zdecydowanie szkoda wydawać pieniędzy.



Ocena: 5/10