...

środa, 15 października 2014

5. Festiwal Kamera Akcja cz.2 - III Ogólnopolski Zjazd Blogerów Filmowych...


Blogerom filmowym musiałam oczywiście poświęcić całkowicie oddzielną część relacji. Festiwal Kamera Akcja rozwija się bowiem i pod tym kątem. Przede wszystkim blogerzy filmowi mają możliwość otrzymania całkowicie nieodpłatnej akredytacji - to już ode zeszłego roku. Poza tym w tym roku w harmonogramie znalazły się dwa wydarzenia przeznaczone tylko i wyłącznie dla blogosfery filmowej.


Pierwszym z nich były Szybkie randki, które odbyły się w sobotę o godzinie 10:00. Wcześnie. Nawet bardzo wcześnie, biorąc pod uwagę to, że położyliśmy się spać ok. 5 nad ranem. Plan był prosty: bierzemy kilka osób ze świata okołofilmowego (niekoniecznie musieli to być krytycy, ale także na przykład przedstawiciele producentów czy dystrybutorów filmowych, etc.) i sadzamy ich osobno przy stolikach. Do tego dosadzamy kilku blogerów filmowych - w założeniu jeden na jednego. Co 10 minut krytyk zmienia stolik i podchodzi do każdego blogera. Wyszło jednak trochę inaczej niż planowaliśmy. Przede wszystkim dlatego, że na wydarzenie stawiło się mniej osób niż pierwotnie potwierdziło swoją obecność, z kolei blogerów filmowych było zbyt wielu. W niczym to nam jednak nie przeszkodziło, wręcz przeciwnie - dzięki temu na rozmowę z każdym mieliśmy 5 minut więcej. Nadwyżkę blogerów rozwiązaliśmy zaś w bardzo łatwy sposób - dobraliśmy się w kilkuosobowe grupki (nie wszyscy oczywiście).


W ostateczności na szybkie randki stawili się: Joanna Jakubik, Błażej Hrapkowicz, Anna Bielak, Kuba Armata, Marcin Adamczak, Kaja Klimek oraz Kuba Mikurda. Ostatni niestety nie osobiście, porozmawiać z nim jednak mogliśmy poprzez Skype'a. Ze strony blogerów mieliśmy zaś Arthouse, Seriale, filmy, muzyka, In Love With Movie, Okiem Kinomaniaka, Filmowy Kot, REC-EN-ZEN'T, Płonący Celuloid, Dyskretny Urok Kina i mnie oczywiście (nie mogłam przecież przegapić takiej okazji). Była też Monika z QOHam Kino, która przede wszystkim robiła za fotoreportera, ale czasami dosiadła się do którejś grupki i zamieniła z kimś parę słów :)


Spotkania mogę spokojnie zaliczyć do tych niezwykle udanych. Początkowo część z nas, blogerów (ja także), obawiała się tych rozmów z przyczyny całkowicie naturalnej - o czym my będziemy z tymi ludźmi rozmawiać. Jednak już przy naszych pierwszych rozmowach wszelkie obawy poszły w niepamięć. Każdy z gości okazał się osobą nie tylko kompetentną i inteligentną, ale także ciekawą i w każdym stopniu pomocną. Zapytać ich mogliśmy tak naprawdę o wszystko. A oni odpowiadali na każde nasze pytanie bez zająknięcia, nie wypominając nam na przykład, że po raz setny tego dnia ktoś się ich pyta o ulubiony film.


Z kim mi się najlepiej rozmawiało? Z Błażejem Hrapkowiczem, to na pewno. Jest to niezwykle przystępny człowiek, z którym można na przykład pożartować, a za chwilę wysłuchać jego mądrej, przemyślanej i rzeczowej rady na temat pracy krytyka filmowego w radiu. Ciekawostką jest to, że co tydzień słucham audycji Błażeja Hrapkowicza w radiowej Czwórce, a dopiero w niedzielę wieczorem uświadomiłam sobie, że on to on. Poza tym w TOP moich rozmów znajduje się także ta z Kubą Mikurdą. Była to rozmowa, której w zasadzie obawiałam się najbardziej, bo jest to człowiek niezwykle inteligentny (według mnie), a poza tym podziwiam zarówno jego, jak i całą jego pracę. Jako, że wszyscy z mojego otoczenia (szczególnie tego blogerskiego) doskonale zdają sobie z tego faktu sprawę, zostałam rzucona na głęboką wodę od razu na samym wejściu i niemal siłą wepchniętą przed laptopa. Okazało się jednak, że nie miałam się czego obawiać, a wręcz przeciwnie, rozmowa przebiegła mi bardzo przyjemnie, a czasu okazało się być zbyt mało. Świetnie rozmawiało się także z Joanną Jakubik, z którą porozmawialiśmy sobie o filmach - tych, które już widzieliśmy podczas festiwalu i tych, które bardzo lubimy, choć dobrymi filmami nie są. To z pewnością były moje TOP3 rozmowy. Wszystkie pozostałe rozmowy były jednak równie przyjemne i blogerzy, którzy na Szybkie randki się nie zgłosili, zdecydowanie mają czego żałować. Mam więc wielką nadzieję, że organizatorzy festiwalu także w przyszłym roku postanowią przygotować dla nas coś  równie ciekawego i rozwijającego oraz że naszym rozmówcom spotkania podobały się w równym stopniu co nam.


Drugim wydarzeniem przygotowanym specjalnie dla nas było oczywiście Ogólnopolskie Spotkanie Blogerów Filmowych. To odbyło się w niedzielę w samo południe, mieliśmy więc trochę czasu, żeby się przespać, chociaż poprzedniego dnia pobalowaliśmy z częścią blogerów z racji moich 23. urodzin. Spotkanie potrwało ok. dwóch godzin w trakcie, których poznaliśmy kilka nowych osób, przedstawiliśmy się sobie nawzajem i porozmawialiśmy o filmach. W zasadzie o filmach i nie tylko, bo dokładniej dyskutowaliśmy na temat przebiegu całego festiwalu, o tym co nam się podobało, a co nie, co widzieliśmy, a czego niestety obejrzeć nie daliśmy rady, etc. Na naszym spotkaniu gościliśmy także 1/3 organizatorów FKA - Malwinę Czajkę. Tradycją już jest dla naszych spotkań także to, że organizatorzy danego spotkania (tym razem padło na mnie i Anię z Arthouse) przygotowują dla blogerów drobne upominki zdobyte od swego rodzaju "sponsorów". Na poprzednich spotkaniach otrzymywaliśmy filmy na DVD, książki i tym podobne rzeczy. Łódź musiała być więc i pod tym względem wyjątkowa. Blogerzy filmowi otrzymali więc ważne bezterminowo wejściówki do Se-ma-for Muzeum Animacji. Szkoda, że osób, których nasza grupa jeszcze nie poznała, zjawiło się tak mało, bo miało być ich jeszcze kilkoro. Jednak nic straconego. Na pewno zdążymy się jeszcze poznać na kolejnych spotkaniach :)

Pizza musiała się u nas pojawić chociaż raz, bo bloger, który nie lubi pizzy nie jest prawdziwym blogerem :)


THANK YOU NOTES :)
Festiwal Kamera Akcja - za możliwość poznania osobiście ludzi, których na co dzień jedynie czytamy, słuchamy i oglądamy
Se-ma-for - za możliwość zwiedzenia Muzeum Animacji jakoś w najbliższym czasie
Ani z Arthouse - za pomoc w ogarnianiu niektórych kwestii
Zacnemu gronu blogerów filmowych za przybycie i możliwość spędzenia tych kilku dni w doborowym towarzystwie:

A w szczególności tym blogerom, którzy mieli to szczęście znaleźć się w moim mieszkaniu w sobotę późnym wieczorem za piękny prezent urodzinowy :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz